Siedem grzechów głównych: CHCIWOŚĆ

„Czas jest bardziej wartościowy od pieniędzy. Możesz dostać więcej pieniędzy, ale nie możesz dostać więcej czasu”. Jim Rohn

POWIEDZ MI O CZYM MARZYSZ…

A ja Ci powiem, jak bardzo jesteś uzależniony od świata i jego błyskotek. W momencie kiedy posiadanie różnych rzeczy staje się pożądaniem, no to przechlapane. Oczywiście postęp cywilizacyjny pędzi niestrudzenie do przodu. Trzeba umieć za nim nadążyć, bo ci pozostający z tyłu, będą mieć problem z tańczeniem w rytm jaki dyktuje doczesne życie. Jednak jak zapytam Cię, o czym marzysz, to co mi odpowiesz? Może o własnym domu. Może o ukończeniu studiów, nowym samochodzie, dobrej pracy, wygranej w totka, nowym rowerze, wyczesanej deskorolce, prywatnym śmigłowcu, swetrze z prawdziwego kaszmiru, podróży dokoła świata. Gdyby nie to, że czegoś chcemy, nie byłoby marzeń. Zważ jednak na jeden, wcale nie tak drobny szczegół..

DOBRE ZŁEGO POCZĄTKI

Taki jeden pan, pewnie o nim słyszeliście, Tomek z Akwinu. Scharakteryzował chciwość jako pożądanie, a wręcz nieumiarkowane umiłowanie posiadania dóbr. A wiesz co się z tym wiąże? Obecnie przywiązujemy ogromną wagę do tego co nosimy, jak się prezentujemy ( a raczej co chcemy przedstawiać naszą aparycją), co jemy, czym jeździmy, jakich mamy znajomych, rodziny czy pracę. Z każdym z tych aspektów wiążę się posiadanie konkretnych dóbr. Póki zdobywasz majątek i bogacisz się, nie uzależniając się od tego, jest OK. Bogactwo samo w sobie nie zasługuje na potępienie. Jednak kiedy jest ono celem samym w sobie, a Twoja droga, którą podążasz jest przysłowiowo usłana trupami, wniosek jest jeden. Jesteś chciwy w najgorszy możliwy sposób. I tu pojawia się nam słowo klucz: uzależnienie.

SZCZĘŚCIE WARUNKOWANE

Zastanów się, kiedy ostatnio pożądałeś czegoś tak bardzo, że miałeś wrażenie, że nie będziesz szczęśliwy, póki tego nie dostaniesz. Co to było?

Wiele ludzi odmawia sobie czuć się dobrze tu i teraz, bo akurat w tym momencie czegoś im brakuje do szczęścia. Najczęściej pieniędzy, własnego domu, lepszego samochodu, świetnej figury. Chodzi oczywiście o rzeczy materialne. Przywiązujemy się do myśli, że być=mieć, co oczywiście zawsze będzie powodem do narzekania, poczucia nieszczęścia czy dzikiej gonitwy za tym, co chcemy zdobyć. Chciwość potrafi popchnąć do najgorszych czynów. Zaczynając od donoszenia na kolegów z pracy, utrzymywania przyjaźni jedynie w celu wyciągnięcia z nich jakichś profitów, a kończąc na sprzedaży własnej nerki, dziecka czy napaści na drugiego człowieka. Bo chciwość jest towarzyska, zazwyczaj w parze z nią idzie koleżanka zdrada, nieczułość, zawiść, a także kolega podstęp i gniew. Wszyscy razem ciężkim młotem tłuką wewnętrzne sumienie człowieka, brutalnie zasłaniając mu usta, by przy tym nie krzyczało.

Jeśli uzależniasz własne szczęście od rzeczy, które w ostatecznym rozrachunku są nietrwałe, przemijają bądź po prostu, mogą zostać Ci odebrane, to zawsze będziesz miał takie wewnętrzne spięcie, niedosyt i klapki na oczach jak koń, który nie widzi pięknych widoków po bokach, bo przed oczami ma jedynie cel swojej dzikiej gonitwy.

RODZINA CZY KARIERA

Od razu mam przed oczami postać Ebenezera Scrooga. Znacie może tego staruszka z Opowieści Wigilijnej. Jeśli nie, to serdecznie polecam książkę Karola Dickensa o tym właśnie tytule. Człowiek przepełniony chciwością ma poprzestawianą hierarchię wartości. Liczą się dla niego przede wszystkim dobra materialne, nie inni ludzie. Staje się zimny i nieczuły niczym głaz na brzegu plaży i nawet fale morza ranią się o jego ostre krawędzie. Na pewno znacie przypadki z własnej rodziny bądź zasłyszane historie, kiedy po śmierci członka familii zaczynają się niesnaski i przepychanki ocierające się niekiedy nawet o sąd, byle zgarnąć lwią część spadku. Nie ma chyba nic bardziej przykrego niż patrzeć na ludzi połączonych wspólną historią albo więzami krwi, skaczących sobie do gardeł w imię pieniędzy.

ZAKAPTURZONY NISZCZYCIEL W BŁĘDNYM KOLE

Zdarza się, że chciwość u innych interpretujemy jako ogromną motywację do działania, do rozwijania własnej kariery, pomnażania dobrobytu. Że tacy ludzie wydają nam się zorganizowani, pewni siebie i analityczni. Jednak pod płaszczykiem tego zorganizowanego i niestrudzonego w działaniach człowieka, kryje się szpetna twarz chciwości. Pluje jadem i boleśnie gryzie za każdym razem, kiedy tylko spróbujesz wejść na terytorium jej właściciela i gotowa jest Ci życie zniszczyć, jeśli zagrozisz jej planom bądź wejdziesz w drogę. Nie licz także, że dostaniesz bezinteresowną pomoc od takiej osoby. Jedyne co taka persona kocha to pieniądze i rzeczy, które może za nie dostać.

Najgorsze jest jednak to, że taki człowiek bogaci się i kiedy myśli, że osiągnął pułap, gdzie powinien czuć szczęście, dzieje się inaczej. Wciąż nie jest usatysfakcjonowany i czuje wewnętrzną pustkę. O ile nie jest zdolny do refleksji i przemyśleń, weryfikując własne dotychczasowe życie, o tyle dojdzie do wniosku, że … potrzeba mu widocznie więcej pieniędzy, większego jachtu, nowszego modelu mercedesa. W świecie, gdzie ludzkie wartości i poczucie sensu są ukierunkowane na materializm, nie ma nadziei na trwałe związki, lojalność, zaufanie, współczucie ani tym bardziej miłość. A przecież to są cechy, które nadają życiu największe znaczenie.

W TRUMNIE NIE MA KIESZENI

Według Bronnie Ware, która napisała na podstawie własnych doświadczeń książkę o tym, czego na łożu śmierci najbardziej żałują umierający, wskazuje na punkty, które zdecydowanie podkreślają ogromną wagę relacji z drugim człowiekiem. Podkreśla, że to właśnie wolność, miłość, szacunek, rodzina i zdrowe podejście do zarabiania pieniędzy są źródłem szczęśliwego życia.

Na drugim miejscu jest żal o to, że całe życie  ciężko się pracowało. Przez cały czas gromadziło się pieniądze na przyjemności i rzeczy, na które w ostateczności zabrakło czasu albo sił. Dlatego tak ważne jest, by definiować siebie poprzez własne wartości, uczynki i zachowanie wobec innych ludzi oraz wsłuchiwanie się w potrzeby swojej duszy, nie tylko ciała i zachcianek umysłu. By nie przywiązywać się do świata materialnego za bardzo, zabraniając sobie miłości i szczęścia do momentu, aż będę bogaty, spłacę kredyt, kupię dom czy otworzę biznes. Możesz być zadowolony z życia tu i teraz. Za sprawą własnego otwartego serca, życzliwych kontaktów z bliskimi osobami, pomagając bezinteresownie innym, znajdując inny niż materialny sens w tym co robisz, rozwijając pasje, okazując miłość, wdzięczność i współczucie.

Jak to kiedyś usłyszałam siedząc po godzinach w pracy:

Po co jeszcze gnijesz za biurkiem, nie masz życia poza pracą?

Muszę podgonić dany temat, bo liczę na premię w tym miesiącu, choć fakt, padam na pysk.

No cóż, twój wybór. Ale pamiętaj, że w trumnie nie ma kieszeni na drobne.

Chciwość nie popłaca i często dehumanizuje nas. Pilnujcie się na każdym kroku i niech każda sprawa materialna będzie tylko środkiem do większego, wewnętrznego, dobrego dla Was celu, który jednocześnie nie szkodzi innym. Niech nowy laptop służy w szkole do pogłębiania wiedzy i realizowania swoich pasji dziennikarskich. Świeżo zakupiony, lepszy wóz niech będzie przyjaźniejszy dla środowiska, zabiera Ciebie wraz z rodziną na wycieczki i wspólne radosne wyjazdy, kolejne mieszkanie niechaj będzie pełne śmiechu i radości i da Ci przestrzeń na samorealizację oraz rozwijanie skrzydeł. Zaliczone studia niech będą perspektywą do poszerzania własnych zainteresowań i podjęcia pracy w zawodzie, gdzie będziesz czuł się spełniony wewnętrznie.

„Dopóty wspaniale jest mieć pieniądze, dopóki nie zagubi się mądrości dostrzegania rzeczy, których nie można za nie kupić”. Salvador Dali

*na obrazku król Midas, który zażyczył sobie, by wszystko czego dotknie zmieniało się w złoto. Ostatecznie przemienił swoją córkę w posąg, a sam głodował. Głupota wymieszana z chciwością jak widać to groźne zestawienie.

Reklamy

9 uwag do wpisu “Siedem grzechów głównych: CHCIWOŚĆ

  1. Co jeśli marzę o założeniu rodziny i wychowywaniu dzieci w bezpieczeństwie finansowym bez problemów mącących szczęście domowego ogniska? 😉
    ad #2: już rozumiem, czemu moja matka nazywa mnie ciuchową abnegatką xD
    Poznałam ostatnio gościa, który metaforycznie śpi na pieniądzach. Pomyślałam: ten to musi mieć wszystko poukładane, ustalone i ten uśmiech sytości, który wyłapuje się na filmach. Pewnie niczego do szczęścia mu nie brakuje. A potem spędziłam z moim chłopakiem, nim i dwoma kumplami weekend w Alpach. Zobaczyłam, że przyjechał sam, choć ma dziewczynę. Że mieszka sam w wynajętym mieszkaniu umeblowanym, jakby nikt tam nigdy nie przebywał. Nie potrafi usmażyć prawidłowo kiełbasek i podaje do nich makaron spaghetti i okropne wino. W przeciwieństwie do mojego chłopaka, idzie wędkować sam. Nie szanuje granicy rezerwatu i łowi w nim. Wszystko co robi, robi na pokaz a potem sprawdza, czy patrzę. Nie chce spędzać czasu na czyichś warunkach. Ciągle zmienia plany. Nie usiedzi na miejscu, jakby bał się nad wszystkim zastanowić. Kiedyś miał problem z narkotykami (a wszyscy wiemy, że uzależniony już zawsze nim jest, tylko stara się nie brać). Mój mężczyzna, który zarabia średnią krajową w Szwajcarii był szczęśliwszy niż on. I ja też. Ja też pomyślałam sobie, że w sumie to jestem szczęśliwsza.
    Pozdrawiam 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Celne spostrzeżenia 🙂

      Jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa finansowego rodzinie, to oczywiście jedna z bardzo ważnych kwestii, bo nawet Maslow wiedział, że aby móc się rozwijać wewnętrznie i poznawać swój wewnętrzny świat, trzeba wpierw zaspokoić potrzeby fizjologiczne (głód, pragnienie, ciepło) jak i zapewnić sobie i rodzinie bezpieczeństwo itp.

      W każdym razie pieniądze w takim wypadku nie są celem samym w sobie, a jest nim dobre i godne życie Twoje i Twojej rodziny 🙂

      Co do narkotyków i łamania zasad – jest to typowo hedonistyczne podejście do życia. Co z przykrością stwierdzam, rozrasta się jak grzyb w zawilgotniałej piwnicy.

      Bo skoro przecież jestem najważniejszy i mam dbać o siebie, to przecież skoro pożądam faceta mojej przyjaciółki, to czemu by się z nim nie przespać. W końcu to moje potrzeby są najważniejsze. To taki skrajny przykład ale niestety właśnie, jak to przy chciwości bywa, następuje poluźnienie relacji w związku i takie oto przykre w konsekwencjach decyzje są podejmowane. Ukierunkowane głównie na zapewnienie sobie w życiu jak najwięcej przyjemności, unikając tym samym bólu.

      Polubienie

      1. Tak mi się smutno po tym weekendzie zrobiło. Bo gdyby nagle los odebrał mu wszystkie te pieniądze, to co by z niego zostało? I czy z pieniędzmi on będzie kiedykolwiek szczęśliwy?..
        Ja tam się cieszę, że nigdy nie wygram w totka. Nie będę się przejmować, co ze mną i z moim mężczyzną zrobiłby nadmiar kasy 😉

        Polubione przez 1 osoba

      2. Przeprowadzono wiele ciekawych badań,które mówią, że zwycięzcy loterii zazwyczaj popadają w depresję, są bardziej nieszczęśliwi po wielkiej wygranej niż przed i mają skłonności samobójcze. Wiele czynników na to wpływa.
        Jednak faktem jest,że pieniądze szczęścia nie dają. Jedynie przyjemności i ułatwiają nam egzystencję 🙂

        Dlatego zgadzam się z Tobą i popieram. Też bym chyba nie chciała musieć sprawdzać co mi się w głowie urodzi jakbym nagle dostała kupę forsy 😛

        Co do kolegi kasiastego. Może i będzie kiedyś szczęśliwy. Jak dotrze do niego,że w trudnych momentach lepiej mieć przyjaciół kogoś bliskiego niż najnowszy telefon. Jest to jednak bardzo trudne. Tacy ludzie tak samo potrzebują pomocy jak Ci,których dotknęła depresja czy inne nieszczęście.

        Polubienie

      3. Zatem nigdy więcej tego nie rób! To wręcz cnota jest,w dodatku na wymarciu i osobiście moim zdaniem, piękna cecha.
        Żeby tak każdy ćwiczył ją w sobie,to byłoby bosko,bo to swoisty hamulec przeciw agresywnym zachowaniom:-)

        Polubione przez 1 osoba

  2. Pieniądze są zarazem dobrą i złą rzeczą w naszym świecie. Z jednej strony to uniwersalny środek zapłaty (nie np. drogie kruszce, czy produkty na wymianę), z drugiej potrafi wyciągnąć najgorszą bestię z człowieka. Najlepsze to mieć tzw. złoty środel i mieć wystarczająco gotówki na potrzeby, pasje i oszczędności na dom/samochód/czarną godzinę. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zgadza się. Z tym,że zapracować i mieć te pieniądze bez podrzynania gardeł, kopania dołów czy podstawiania nóg.

      Chodzi o to, by w dobie wielu pięknych i kuszących, a zarazem przydatnych rzeczy, zachować dystans i pamiętać,że to co się liczy w życiu najbardziej,nie jest dostępne za pieniądze 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      1. Zgadzam się, chociaż szczęście da się kupić za pieniądze w pewien sposób. Bilety do lunaparku za darmo nie są, a umożliwiają wrażenia, bilet na pociąg, aby pojechać na wycieczkę też. 🙂 Tylko trzeba podejść do tego z głową. 😉

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s