Dlaczego problemy w naszym życiu to dobra sprawa, czyli o tym jak być własnym Supermanem.

„Jak lepiej mogliby się młodzi nauczyć żyć, jeśli nie przez bezpośrednie doświadczanie życia? Zdaje mi się, że gimnastykowałoby to ich umysły w takim samym stopniu jak matematyka.” Henry D. Thoreau „Walden”.

IDZIESZ CZY STOISZ?

Bywa, że trudno jest rozgraniczyć, kiedy życie daje jakieś znaki do działania, a kiedy jedynie wodzi nas za nos. Żeby się o tym przekonać, trzeba okazje zbierać i testować, niczym wiśnie z drzewa. Niektóre będą słodkie, inne wykręcą nam twarz kwaśnym smakiem zamkniętym w kuszącym opakowaniu. Jednak cała zabawa w życie polega właśnie na tym, by nauczyć się nie zrażać do potknięć, których oczywiście się nie planowało.

W obecnych czasach ma się jednak wrażenie, że ludzie tracą umiejętność działania. Coraz częściej rozwiązaniem przeróżnych sytuacji jest wycofanie. Uczymy się bezradności. Jest to o tyle przykre i smutne, bo płynie z faktu, że według przeróżnych badań, stan ten powodować może względny dobrobyt i łatwy dostęp to wielu środków czy rzeczy, które dla naszych dziadków czy rodziców były nieosiągalne.

PROBLEMY POWODEM DO RADOŚCI??

Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem. Wszystko co widzimy, jest punktem widzenia, nie prawdą” mówi Marek Aureliusz. Dlaczego by nie skorzystać z tej wiedzy i wyćwiczyć jedną z bardzo ważnych i istotnych cech, przydatnych podczas wpadania na przeszkody? Chodzi mianowicie o ćwiczenie elastyczności w postrzeganiu wszelkich problemów, które nam się przytrafiają w życiu. Spojrzenie na nie z innej perspektywy.

I tak na przykład przypomnij sobie ostatnią sytuację, gdzie w drodze do jakiegoś celu pojawiła się przeszkoda. Może padł Ci samochód w momencie, kiedy spieszyłeś się na spotkanie z klientem albo ważny egzamin? Może złamałeś nogę tuż przed wielkim maratonem, do którego przygotowywałeś się rok czasu? Może dziecko pochorowało się tuż przed wyjazdem na urlop? Przed randką złapała Cię biegunka? Straciłeś pracę tuż po tym, jak wziąłeś kredyt na mieszkanie? Przykładów mniej lub bardziej dosadnych mogą być miliony.

Czemu w takich przypadkach miałbyś się cieszyć, a wręcz ekscytować, że życie rzuca Ci przysłowiowe kłody pod nogi?

Otóż wiele przeprowadzonych badań z zakresu psychologii i nie tylko dowodzi, że ludzie bez problemów i możliwości stawienia im czoła, stają się mniej odporni na stres, mało elastyczni, trudniej im się dostosować do zmiennych sytuacji, łatwiej popadają w depresję i … żyją krócej.

Wyzwania w postaci przeszkód, które stają Ci na drodze w osiągnięciu marzeń czy celów, uaktywniają Twój mózg, reagując na nową sytuację. Pobudza to neurony do działania, a działanie do pomnażania ich, co samo w sobie jest doskonałym sportem dla umysłu, by dłużej zachować jego sprawność i jasność. Ponadto, nierzadko nabywasz nowych umiejętności w konkretnej dziedzinie życia i odkrywasz nagle, że stać się na więcej niż dotychczas myślałeś. Bez względu na wynik podjęcia się działania, czy to sukces czy porażka- jesteś zwycięzcą już na samym początku, bo nie wycofałeś się. Wzrasta samoocena i pewność siebie. To z kolei ma wpływ na szybsze podejmowanie decyzji w przyszłości. Jak myślicie, kto ma większe szanse na ziszczenie marzeń – ten, który próbował sto razy i zrezygnował przekonany o swoim nieudacznictwie czy ten, który próbował sto razy i nie zamierza na nich poprzestać?

POZWÓL SOBIE STAĆ SIĘ BOGACZEM

Najbogatszy człowiek na świecie to ten, który w momencie jak będzie opuszczał ziemski padół, z uśmiechem na twarzy powie Ci, że miał szczęśliwe życie i niczego by nie zmienił. A Ty spojrzysz na tego człowieka z ogromnym zdziwieniem, bo znając jego życiorys wiesz, że przeszedł ogrom cierpienia i smutku, a jego minione problemy przyprawiają Cię o ciarki na plecach.

Owa persona po prostu wiedziała, że najcenniejszym przymiotem w życiu jest doświadczenie. Zarówno to przyjemne, dające poczucie szczęścia i miłości, jak i to wywołujące smutek, mobilizujące do wysiłku ciało i umysł, mierzące Twoje granice i prowokujące do robienia rzeczy, których nie chcesz bądź nie lubisz. Te drugie właśnie czynią Cię bardziej tym, za kogo się uważasz niż te pierwsze. To wyzwania i problemy mobilizują Cię do szukania rozwiązań, mierzenia się z własnymi słabościami i hartowania ducha ( jakkolwiek staromodnie to brzmi 😛 ).

BĄDŹ SWOIM JODĄ

Kiedy blokują Cię wątpliwości i paraliżuje strach, pozwól własnej wewnętrznej mądrości (tudzież intuicji) dojść do głosu. Zamiast zanurzać się w czarnych myślach i roztrząsać ewentualne wizje sromotnej klęski, uśmiechnij się do siebie w sposób jakbyś był największym cwaniaczkiem na tej planecie. Potem powiedz do siebie: To co Mistrzuniu, kolejne wyzwanie przed Tobą. Czego tym razie się nauczysz? Czego o sobie dowiesz? Czym siebie zaskoczysz? 

Także następnym razem natrafiwszy na przeszkodę w swoim życiu, pomyśl od razu, jaką cenną i ciekawą lekcję życiową wyciągniesz tym razem. Jakich cech charakteru będzie od Ciebie ten problem wymagać i czy gra jest warta świeczki – weryfikujesz ponownie cel i jego dla Ciebie ważność. Może się okazać, że nie zechcesz już dalej poświęcać ani czasu ani energii na daną sprawę, bo zmieniły się zarówno Twoje priorytety jak i dążenia. Szukaj pozytywnych stron danej okoliczności i bierz pod uwagę co możesz zyskać, nie tylko stracić.

U PIEKŁA WRÓT

O ile z zewnętrznymi przeszkodami poradzisz sobie dość dobrze, o tyle te wewnętrzne mogą sprawić, że będziesz jak samochód jadący pod górkę z zaciągniętym ręcznym. Kiedy w trudnych momentach załącza Ci się wewnętrzny krytyk albo niczym w kinie, przed oczami na ekranie wyobraźni widzisz siebie, jak dostajesz chłostę od losu i krwawisz niemiłosiernie- wyłącz to. Dosłownie wyciągnij przed siebie kciuk, zamknij oczy i wyobraź sobie jak wciskasz guzik stop albo pauza. Weź głęboki oddech, najlepiej trzy. I pomyśl – czy faktycznie jest tak źle, jak mi się wydaje? Co mogę zrobić w tej sytuacji? Jakie są plusy danej okoliczności? Jakie będzie najlepsze dla mnie w tym momencie rozwiązanie? Jakie kroki muszę po kolei uczynić, by wyjść z opresji?

LICZYSZ SIĘ TY

Nie oceniaj siebie i nie biczuj w myślach. Nie ma ludzi nieomylnych i wszystkowiedzących. Błądzić jest rzeczą ludzką, a dzięki temu, można czasem odkryć całkiem sympatyczną, inną ścieżkę. Gdy działasz – zdobywasz doświadczenie. Poszerzasz horyzonty i wzbogacasz swój charakter. Masz więcej punktów odniesienia. Otwartość na świat odpłaca się zazwyczaj tym samym, bo nagle zaczynasz dostrzegasz więcej możliwości i perspektyw, które pomóc Ci mogą w realizacji marzeń i celów. A przede wszystkim nie zwracaj uwagi na to, co będą myśleć inni i jak Cię ocenią. Bo każdy patrząc przez pryzmat własnych wartości i schematów, będzie miał inne zdanie. Nie dopasujesz się nigdy idealnie, więc sam rozumiesz – to nie ma sensu. Smakuj więc życie po swojemu. I nie ograniczaj się do siedzenia i rozmyślania o niebieskich migdałach. Życie serwuje Ci szwedzki stół, od Ciebie zależy ile z niego zgarniesz.

Od dziś więc zmień nastawienie. Każdy problem traktuj jako przeszkodę do pokonania. Uśmiechnij się szczerze do wyzwania, jakie pojawia się przed Tobą. Bądź spokojny i zachowaj zimną krew. Rozważ sposobności i rozwiązania na chłodno. A na koniec w podsumowaniu wymień wartości, które się w Tobie zwiększyły albo pojawiły. Doceń ile bogatszy się stałeś. W końcu jak to mówią, punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. I gdy nie podoba Ci się to, co dostrzegasz – zmień miejsce 🙂

 

Reklamy

11 uwag do wpisu “Dlaczego problemy w naszym życiu to dobra sprawa, czyli o tym jak być własnym Supermanem.

    1. Trudny temat, nie jest łatwo panować nad sobą,choć wydaje się to proste. I masz rację,bywa że w wyobraźni (oby tylko) haha, odbywają się sceny dantejskie z osoba,która nam działa na nerwy.

      Ale praktyka czyni mistrza. Wystarczy na początek szukać korzyści i tej dobrej dla nas strony calej sytuacji 🙂 nie?:-D

      Polubienie

      1. Wiesz, osobiście to morderstwo osoby, która niszczy Ci życie wydaje się bardzo korzystne. Tylko szkoda iść za to siedzieć, więc trzeba się wycofać i wyprowadzić, bo nic innego prawo nie pozwala zrobić. 😉

        Polubienie

  1. Bardzo ciekawy i dobrze napisany artykuł. Zgadzam się chyba w 100%, a to mi się rzadko zdarza 😉 jesteśmy przyzwyczajeni, że wszystko leży w naszym zasięgu, łatwo zaspokajamy swoje potrzeby i potem jest ciężko, jeśli trzeba w cokolwiek włożyć wysiłek i długofalową, ciężką pracę. Wielu ludzi prześlizgiwuje się przez życie. Bo to co wartościowe najczęściej wymaga wysiłku 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bardzo mi miło,dziękuję;) i także masz rację. I fakt, to co wartościowe jest przez nas najbardziej doceniane,bo wymaga od nas zazwyczaj większego wkładu energii i siły oraz czasu.
      Zabawki za ciężko wypracowane pianiądze będą dla nas cenniejsze niż gdybyśmy je dostali od tak,za darmo 😉 tak to już działa 😛

      Polubione przez 1 osoba

      1. Podobnie jest z ludźmi. Jeśli inwestujemy w relację, wkładamy wysiłek w to, by spędzać czas razem, być szczerymi, zmieniać swoje raniące zachowania to zawsze nam się zwróci 😉 bo te przyjaźni i związki są piękniejsze i bardziej trwałe 🙂

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s