PARCIE NA ZWIĄZEK – KIEDY PRZEMIENIA SIĘ W OBSESJĘ?? WPIS DZIEWCZYŃSKI DZIEWCZYNOM DEDYKOWANY

Owy wpis jest specjalnie dla dziewczyn wypłakujących się do poduszki, zażerających smutki słoikiem nutelli, wyprawiających heroiczne wyczyny na siłowni, smutnych i trwających w poczuciu bezradności oraz klęski życiowej, z powodu … faceta.

Przeprowadzimy dzisiaj małą analizę, skąd się wzięła panika w Twoim życiu, że umrzesz samotnie i znajdzie Cię dopiero inkasent podczas obchodu. Dlaczego utożsamiasz bycie samej z byciem samotną oraz co się dzieje, ze de facto wciąż pozostajesz singlem. Start.

WIEK ZOBOWIĄZUJE – SPOŁECZEŃSTWO NIE TOLERUJE

Czujesz parcie na znalezienie drugiej połówki? Kiedy zapytałam różnych osób, które owe parcie mają i to dość silne, padały odpowiedzi takie:

  • Wszyscy znajomi są już sparowani, głupio mi być jedynym singlem na imprezie,
  • Na każdym spotkaniu rodzinnym pytają mnie, kiedy w końcu się ochajtam,
  • Normalni ludzie w moim wieku mają już kogoś
  • Wszelkie złe nastroje i moje humory zwalają na chroniczny syndrom niedoruchania
  • Na wyjazdach wakacyjnych wciskają mi najgorszy pokój, jako że sama to wszystko jedno jak i gdzie będę nocować…
  • Traktują mnie jak człowieka gorszego sortu, moje zdanie się nie liczy, bo nie mam rodziny
  • Żałują się nade mną, czasem nawet otwarcie nawiązując do braku partnera

To są naciski jakie kierują się na nas zewnątrz.

W ZAMKNIĘTYM KRĘGU OBŁĘDU

Kiedy nastawimy nasze umysłowe odbiorniki na wyłapywanie aluzji odnośnie krytykanctwa związanego z brakiem partnera, to aby jakoś wytłumaczyć sobie obecny stan ( czyli bycie singlem) zaczynamy szukać powodów tegoż stanu. I gdzie je odnajdujemy? Zazwyczaj w samej sobie. Zaczynamy się zastanawiać co jest z nami nie tak, czy jesteśmy za brzydkie, za głupie, za nudne? A dochodzi nawet do szukania winnego wśród gwiazd niebieskich.

Powielane pozostaje słowo dlaczego? dlaczego? dlaczego? a ono niestety jest bardzo zwodnicze. Zadawanie sobie pytań, zaczynających się od słowa „dlaczego” nigdy nie jest pomocne w momentach kryzysów, niepowodzeń, porażek. Odpowiedzi zawsze są obwiniające i ukierunkowują nas na dalsze wnikanie w problem oraz roztrząsanie go. A to tylko strata czasu i nie prowadzi żadną drogą w kierunku rozwiązania. Pytanie ” dlaczego ja” pozostawmy dla twórców bezsensownych reality show w telewizji…

I tu mamy naciski jakie kierowane są na nas z wewnątrz.

WARUNKOWANIE – JESTEŚ JAK PIES PAWŁOWA

Badacz wykreował w psie odruch ślinienia się na samo zapalenie się żarówki, poprzez uprzednie wyuczenie go drogą skojarzeń, że zapalona żarówka=żarcie.

Jaki ma to związek z Tobą?

Jeśli dotrze do Ciebie, że uległaś społecznym stereotypom oraz schematom wpajanym nam przez media, naszych znajomych, matki, babki i kościoły, to zrozumiesz coś. Konkretnie to, że poczucie własnego szczęścia uzależniłaś ściśle od tego, czy będziesz w związku czy nie. Staje się to dla Ciebie kwestia priorytetowa rozlewająca się na wszystkie dziedziny Twojego życia. Dlatego zamiast widzieć i czuć przyjemność z pewnych rzeczy, Ty dostrzegasz jedynie braki w przeróżnych sytuacjach i wydarzeniach, bo pozwoliłaś sobie wmówić, że nie jesteś pełnowartościowym człowiekiem, dopóki dopóty nie jesteś w związku z prawdziwego zdarzenia.

MASOCHIZM I ZWIĄZANE RĘCE

Umawiasz się na potęgę przez różne portale, znajomi organizują Ci randki w ciemno, każde wyjście ze znajomymi zmienia się w polowanie na potencjalnego męża, na swoją drugą połówkę pomarańczki. Czy Ty potrafisz jeszcze cieszyć się z babskich spotkań, skupiając na tym co mówią Twoje kumpele, nie myśląc co minutę o tym, jakie świeże mięsko może zaraz się pojawi w drzwiach? Zadręczasz się myślami.Wykopujesz sobie dołek własnoręcznie i wskakujesz chętnie do środka.

Randkowiczów zasypujesz smsami odstraszając ich skutecznie albo czekasz aż się odezwą, a kiedy tego nie robią, rozpaczasz wyklinając ich/ doszukujesz się problemów w samej sobie/ …… ( wpisz co chcesz). W każdym razie niepowodzenia randkowe i partnerskie niewypały są dla Ciebie powodem do samoudręczania. Biczujesz się, rozpaczasz nad złym losem, niesprawiedliwością tego świata. Na każdym kolejnym spotkaniu Twoje zachowanie sygnalizuje facetom jedno –  jestem w desperacji, bierz mnie, nie będę się bronić !

Partnerstwo stworzone jedynie z czystej potrzeby znalezienia osoby, która będzie Ci pisać peany, wysławiać pod niebiosa i głaskać non stop, nie jest możliwe. Związek to relacja dwóch osób, które szanują własną przestrzeń, które potrafią zająć się sobą z osobna i nawzajem. Jeśli partner jest Ci potrzebny tylko po to, byś utwierdzała się co rusz w przekonaniu, że jednak jesteś coś warta, to ta relacja skazana jest na sromotną klęskę. Jedynie co może się urodzić z takiej koneksji to zazdrość, złość, frustracja, łzy, zgorzkniałość, żal, poczucie nieszczęścia i złośliwość, a na koniec definitywne rozstanie.

Musisz jednak wiedzieć jedną, przykrą prawdę – świat ma Ciebie w dupie i kręci się dalej. A mężczyzna trochę jak kot, lubi polować na swoją myszkę, a im trudniej ją zdobyć, im bardziej świadoma własnej wartości, tym bardziej łapczywym kąskiem się staje. Przestań się więc nad sobą użalać. Weź się w garść kobieto. Nikt za Ciebie tego nie zrobi. Źródło złego samopoczucia i permanentnych dołów na szczęście jest w Twoim zasięgu. Możesz z tym skończyć. A po co?

MUSISZ CHCIEĆ

Przede wszystkim musisz chcieć zerwać to błędne koło umartwiania się i odkładania własnego szczęścia do momentu, kiedy znajdzie się ten jeden jedyny. Możesz być naprawdę szczęśliwa tu i teraz. Znajdź jakieś dodatkowe zajęcie. Może kurs garncarski albo nauka nowego języka? Zapisz się na zumbę, wstąp do kółka czytelniczego, załóż bloga, może zacznij uprawiać jakiś sport wyczynowo? Cokolwiek. Rozwijaj się. Pomnażaj własny potencjał. Bądź ciekawą osobą sama dla siebie. Nie chodzi mi o uciekanie od własnych natrętnych myśli. To nigdy nie jest wyjście. Po prostu pozwól sobie być taką jaka jesteś. Masz sprawny umysł, gorące serce, nogi do tańczenia i oczy do podziwiania. Masz już wszystko, co tak naprawdę ma ogromne znaczenie.

Kiedy zadbasz o siebie, o własne samopoczucie i zaakceptujesz świat, takim jaki jest, przestaniesz czuć potrzebę szukania kogokolwiek na siłę. Zresztą nie będziesz musiała. Bo kochając siebie i czując się pełnią jako jedna osoba, znajdzie się prędzej czy później ktoś, kto będzie chciał uczestniczyć w Twoim życiu, który wniesie także coś od siebie. Ty to nadal będziesz Ty, jedynie warunki trochę się zmienią.

Masz siłę, masz moc i możliwość zmian. Szanuj siebie. Pokochaj przede wszystkim. Jesteś tu, w tym momencie na tej planecie, masz czas, by się rozwijać i realizować. By spełniać marzenia. Zajmij się więc sobą najlepiej jak potrafisz, z troską, uczuciem i uśmiechem. Skup się na własnych emocjach, nastrojach i potrzebach. Zadbaj o siebie. O swoje ciało, a także umysł i duszę. Bo najwspanialszy związek jaki możesz stworzyć, jest to związek z samą sobą. To stan idealny.

GIRLPOWER INSIDE!

Związek to tak naprawdę ciężka praca, a nie baśniowe żyli długo i szczęśliwie. Żeby stworzyć związek o porządnym gruncie, potrzeba zaangażowania, trochę potu, łez i krwi. Ale przede wszystkim Ty musisz czuć się równie dobrze ze sobą jak i z kimś. Chcieć być w związku z wyboru, nie z powodu nacisku i poczucia niższości.

Dziewczyno! Jesteś najwspanialszą osobą na świecie i nie musisz się prosić żadnego faceta o uwagę czy dowody Twojej wspaniałości. Nie musisz szukać potwierdzenia własnej wartości u kogoś innego, a tym bardziej wejście w związek nie sprawi, że nagle staniesz się inną osobą. Zacznij żyć w zgodzie ze sobą. Prawda jest taka, że jedyną osobą, z którą z pewnością spędzisz całe życie, jesteś TY SAMA. Jeśli teraz nie czujesz się cudownie we własnym towarzystwie, to związek tego nie zmieni. 

ZADANIE NA DZIŚ, NA JUTRO I NA ZAWSZE

Pracuj nad własnym poczuciem wartości, samooceną. Miłością do samej siebie, uczciwością i szacunkiem wobec siebie. Nikt nie chce partnerki, która sama siebie uważa za największego nieudacznika świata czy ofiarę losu.

Wymień teraz własne sukcesy, na pewno jest ich wiele – ukończyłaś szkołę, zdałaś super maturę, zaliczyłaś prawo jazdy, uzbierałaś na pierwszy samochód, uzyskałaś tytuł magistra, znalazłaś sobie pracę, zorganizowałaś jakieś ważne przedsięwzięcie, schudłaś, zapuściłaś włosy, przestałaś obgryzać paznokcie, przeczytałaś „Potop” w całości, własnoręcznie zbiłaś budę dla psa, poddałaś się laserowej depilacji bikini, ……. ( dopisz własne).

Wszystko to są Twoje osobiste mniejsze i większe sukcesy. I patrz! Dokonałaś tego jako singielka. Nie namawiam Cię oczywiście do pozostania nią. Jednak, żebyś stworzyła związek, z którego będziesz zadowolona, na wstępnie doceń samą siebie i zobacz jasno i wyraźnie, jaka jesteś fantastic i bombastic.

Kiedyś koleżanka mi powiedziała coś mądrego- to, że ktoś ci powie, że jesteś niski, nie sprawi, że nagle się skurczysz, to że ktoś ci powie, że jesteś głupi, nie sprawi, że nagle ubędzie ci inteligencji, to że ktoś ci powie, że jesteś gruby, nie sprawi, że nagle przytyjesz 10 kilo. Także przestań się słuchać innych jak zahipnotyzowana i wierzyć, że mają rację.

Jesteś niepowtarzalną osobą i czy w związku czy też nie, nadal jesteś w stanie krzewić w Twoim środowisku wartościowe i ważne przymioty, takie jak życzliwość, miłość, szacunek, szczerość, radość, przebaczenie, pasje i odwagę … Niczego Ci nie brakuje. Jesteś idealna już w tym momencie.

Jeśli znajomi robią Ci docinki z powodu braku faceta – olej ich. Zmień znajomych albo zwróć im uwagę, żeby zajęli się własnym życiem, a Twoje pozostawili w spokoju. W rodzinie zawsze uśmiechaj się życzliwie, kiwaj głową i nie odpowiadaj albo sygnalizuj, że już wkrótce. Ostatecznie jak już brak Ci sił i wszystko Ci jedno – zawsze możesz powiedzieć, że zastanawiasz się nad zmianą orientacji seksualnej albo że trafiają Ci się sami alkoholicy bądź geje… Gwarantuję, że temat następnym razem zostanie przemilczany.

 

„Ut­rzy­mywać związek to kiero­wać się miłością własną, nie miłością do partnera.”

Éric- Em­ma­nuel Schmitt 

111

 

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “PARCIE NA ZWIĄZEK – KIEDY PRZEMIENIA SIĘ W OBSESJĘ?? WPIS DZIEWCZYŃSKI DZIEWCZYNOM DEDYKOWANY

  1. Świetny post. Do wielu rzeczy, które zostały poruszone sama już jakoś tam doszłam i pomimo tego, że już coraz lepiej idzie mi z nieuzależnianiem własnego szczęścia od tego, czy mam kogoś czy nie, to jednak w dalszym ciągu pojawiają się wątpliwości i ta wszechogarniająca momentami potrzeba, by doświadczyć niesamowitych uczuć, takich, które są jedyne w swoim rodzaju i których inaczej niż będąc z kimś w związku nie mamy szansy poczuć.

    Podwójny lajk za Potop, uśmiałam się 😀

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dla mnie przeczytanie Potopu to był sukces 🙂 hehehe

      A co do tych niesamowitych uczuć, jedynych w swoim rodzaju – zgadzam się w 200%! Nie mogłabym lepiej tego ująć 🙂

      Dzielenie się z kimś sobą jest wspaniałe i nie ma chyba nic piękniejszego, niż ktoś obok kto idzie z Tobą w tym samym kierunku.

      A idzie się najlepiej, kiedy każde ma poukładane we własnej głowie, zna swoją wartość i jest gotowe w imię własnego dobra w ostateczności puścić rękę towarzysza.

      Wątpliwości to zawsze dobra sprawa. Pozwalają zweryfikować trochę co się dzieje w naszym życiu 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s